-
Szczegóły
Rodzaj literatury:
Powieść historycznaFormat:
145x205mmWydanie:
PierwszeLiczba stron:
596ISBN:
978-83-8423-837-0Rok wydania:
2026 -
Opis
Gdy nad Bieszczadem zapada zmrok, budzą się do życia pradawne wrogie ludziom siły.
Czerwiec 1914 roku. Ziemie zaboru austriackiego w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny. Wendelin Duchacki, młody lwowski inteligent, wyrusza na bieszczadzką prowincję, aby spotkać się ze swoim stryjem. Kiedy dociera na miejsce, zamiast krewnego zastaje tam jednak wyłącznie ślady niedawnej zbrodni. Próbuje rozwikłać tę zagadkę i odnaleźć stryja, przez co zagłębia się coraz bardziej w górskie ostępy. Sprawy szybko się komplikują, a świat rzeczywisty okazuje się zupełnie inny od tego, który Wendelin studiował na lwowskiej politechnice.
„Źródło wrogości” wykorzystuje pasjonujące tło historyczne, dawne bieszczadzkie klechdy, jak i typową dla powieści fikcję, aby w wyjątkowo barwny i realistyczny sposób ukazać czytelnikowi świat, którego dzisiaj już nie ma. Świat Karpatorusinów – bieszczadzkich górali. Świat doszczętnie zniszczony wskutek komunistycznej akcji przesiedleńczej „Wisła”. Świat galicyjskiej prowincji, gdzie sąsiedzi od wieków byli dla siebie braćmi – bez względu na język i wyznanie.
– Mieli już u nas ludzie kominy – kontynuował stary Bojko. – Za czasów kniaziów tak właśnie było. Rozporządzenia głupie powydawali. Do przebudowy zmusili. Podymne płacić chłopom kazali. Oj, nacierpiał się dziadek mojego dziadka srogo z powodu tych niedorzecznych przepisów. Diabeł bowiem, co w kominie się zalągł, bardzo im się wszystkim naprzykrzał. A to kradł. A to psuł. A to znowu dzieci biesił. Nie szło z nim nijak wytrzymać. Nawet pop, co ze święconą wodą przyszedł, zaradzić mu nie potrafił. Jeszcze go tylko diabeł, wyskoczywszy z pieca, z kropidłem przez wieś pogonił. Szczęściem jednak wszystko to bardzo szybko się skończyło. Kiedy bowiem kniaź na dozór przyszedł, komin sprawdzić, czy aby na pewno do pieca podpięty, diabeł jak z niego nie wyskoczy… Za fraki go złapał, przez komin wciągnął i żywcem w ogniu usmażył.
