20-letnia autorka „Żądzy zemsty” przywita się z czytelnikami w niedzielę o 15.40. Przeczytajcie o czym jest jest debiutancka książka.

 

Chęć zemsty za doznane krzywdy zawsze żywo pali serce cierpiącej osoby. W zderzeniu ze światem, w którym okrucieństwo jest chlebem powszednim, wszelkie pragnienia blakną i pozostają niespełnione.

Kolejna powieść z gatunku fantasy, cierpliwie czekająca na moją ocenę, jak zwykle wywoływała we mnie mieszane uczucia. Niepewność podszywana nieukrywaną niechęcią do fantastycznych powieści skutecznie udawało mi się jednak tłumić nadzieją, że po raz kolejny tego typu książka miło mnie zaskoczy. Mroczna okładka publikacji, emanująca wręcz tytułową żądzą zemsty, zdawała się jeszcze bardziej upewniać mnie w przypuszczeniu, że wobec tej powieści na pewno nie pozostanę obojętna. Postać autorki, która w wieku 20 lat wydaje swoją pierwszą autorską książkę, rozbudziła we mnie taką ciekawość, której nie można pohamować. Jak się później okazało, każda kolejna strona, każde kolejne zdanie szło jej śladem, trzymając w napięciu od pierwszego do ostatniego słowa.

Calla to nastolatka, która wyrwana ze zwykłego życia młodej osoby, została rzucona na głęboką wodę po tragicznej śmierci swojego ojca po wypadku samochodowym. Mieszkając z matką, która nie potrafi sobie poradzić z żalem po utracie ukochanego męża, wylewając może łez, stara się powrócić do normalności i każdego dnia w cichości serca dźwigać ciężar bólu i cierpienia. Z każdą chwilą jednak żądza zemsty zaczyna wkradać się coraz brutalniej do jej wnętrza, nie dając spokoju. Jak się potem okaże świat, który ją otacza – zarówno ten widzialny, jak i ten ukryty przed oczyma wielu – ma w sobie tyle okrucieństwa, że uczucia nastolatki, nawet te o największym ciężarze gatunkowym, nikną bezpowrotnie w morzu zła.

Bardzo żałuję, że moja recenzja może przybierać jedynie formę krótkich zdań, w których muszę zawrzeć wszystkie moje uczucia. Gdybym tylko miała taką możliwość, to najchętniej zgięłabym się w pół przed autorką książki, tym samym wyrażając mój wielki podziw dla jej literackiego kunsztu. Słowa w tym przypadku to naprawdę za mało. Świetny język, każde użyte zdanie jest przemyślane, przez powieść można niemalże płynąć. Ładunek emocjonalny, jaką ze sobą niesie każda strona publikacji, jest tak ogromny, że można by nim było obdarować jeszcze kilka osób. Kreacja postaci to dla mnie prawdziwe mistrzostwo świata, a sama fabuła książki wciąga tak, że każde opisane wydarzenie przeżywa się razem z bohaterami i trudno powrócić z tego świata do rzeczywistości. Powieść Zuzanny Marciniak to nie tylko świetna historia ubrana w najpiękniejszą literacką otoczkę, ale także pewna prawda o każdym z nas. Uczucia, zwłaszcza te trudne, jak złość i chęć zemsty, często przekraczają nawet nas samych, a to, z czym musimy się zmagać, nie pozwala nam przejąć nad tymi emocjami pełnej kontroli. A książka, w której czytelnik może odnaleźć cząstkę prawdy o świecie lub o sobie samym, to prawdziwy majstersztyk.

Powieść Zuzanny Marciniak z pewnością zadowoli nie tylko wiernych wielbicieli fantasy, ale także tych, którzy szukają w książkach czegoś więcej, niż tylko świetnie opowiedzianej historii. Z tego powodu polecam Wam tę publikację z całego serca, a samej autorce życzę wydania kolejnych tak genialnych powieści, które pozostają w pamięci na długo.

 

Recenzja Katarzyny Kubiak pochodzi z dlalejdis.pl.